Wiele osób deklaruje, że chciałoby zacząć biegać czy zdrowo się odżywiać. Tylko jak to zrobić? Gdzie to wcisnąć w napiętym grafiku pracy i obowiązków? Jak znaleźć motywację? Jak wiele rzeczy – to też zaczyna się od dobrego planu!

Marcin, 30 – letni singiel pracuje jako lektor języka angielskiego. Sporo pracuje. Z uwagi na wykonywany zawód również wieczorami. W nieregularnym trybie dnia ciężko mu cokolwiek zaplanować. A tu nadarzyła mu się jeszcze propozycja prowadzenia lekcji angielskiego w dużej korporacji. Ostatnio o tym rozmawialiśmy na sesji. Byłam więc bardzo ciekawa, co się wydarzyło.

W chaosie dnia

Dostałem tę robotę – powiedział Marcin już na wstępie.

O, to super, gratuluję! – ucieszyłam się. Ale Marcin nie wyglądał jakoś na szczęśliwego.

Nie wiem, czy ją przyjąć – westchnął. – Nie wiem, jaką podjąć decyzję. Bo to by znaczyło, że już w ogóle będę pracował od rana do nocy. Już teraz nie mogę nic zaplanować poza pracą, bo mam różne godziny. Nie mam czasu na sport, czy żeby spokojnie zjeść posiłek. Nie mam na nic czasu.

Powiedz mi coś więcej, jak to teraz wygląda? – poprosiłam.

– Słabo. Zwykle wieczorami jestem zmęczony, nie mam na nic siły. Nie mam też czasu na zabawę z moim chrześniakiem Stasiem. On jest świetny. I tak szybko rośnie – Marcin wyraźnie się rozpromienił.

Ale bywam u niego raz na dwa albo trzy tygodnie, choć chciałbym częściej. A raz przysnąłem na dywanie w trakcie zabawy – dodał smutno. – Dużo bym chciał – kontynuował – chodzić na siłownię, na basen, mieć czas na naukę włoskiego. I zdrowe odżywianie. Teraz jem byle co i byle szybko. Śniadań nie jadam w ogóle. W tym chaosie dnia nie mam czasu dla znajomych. A to też ważne.

Najpierw rzeczy najważniejsze

Sporo tego się nazbierało.

Co z tego, co mówisz, jest najważniejsze? Na czym ci zależy najbardziej? – spytałam.

Chciałbym bardziej to wszystko poukładać w ciągu dnia, mieć po prostu więcej czasu na prywatne i bardziej aktywne życie, dla Stasia, na sport i zdrową dietę – Marcin zaczął precyzować swój cel.

Po dłuższej rozmowie na temat różnych aspektów jego aktualnego życia, przeszkód i emocji z tym związanych, doszliśmy wreszcie do rozwiązań.

Zaplanuj i zrób pierwszy krok

  • Zastanów się, jaką zmianę chciałbyś wprowadzić w swoim życiu. Marcin wskazał na sprawy dla niego w tym momencie najważniejsze: zabawa z chrześniakiem przynajmniej raz w tygodniu, regularny sport, zdrowe posiłki trzy razy dziennie.
  • Zadaj sobie pytanie: Czy ja naprawdę chcę to zrobić? Lubię powiedzenie: Kto chce szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu. Czy Ty naprawdę chcesz zacząć biegać? A może ulegasz modzie na tę aktywność? Jeśli odpowiedź brzmi: „Nie, w sumie to nie chcę” – po prostu odpuść. Może to nie Twoje własne chcenie? Jeśli odpowiedź brzmi: „Tak, naprawdę chcę”… czytaj kolejne punkty.
  • Spisz sobie swój tygodniowy plan zajęć i zobacz, w którym dniu tygodnia i o której godzinie ta nowa aktywność jest możliwa. Planuj realnie. Wiele chcemy, ale wiemy, że doba nie jest z gumy. Może coś przerzucisz na weekend? Marcin przyjrzał się swojemu tygodniowemu rozkładowi pracy i innych obowiązków. Zobaczył, że w czwartki kończy zajęcia o 16.00. – Wtedy będę jeździł do Stasia, nie będziemy obaj jeszcze tacy zmęczeni o tej porze – ucieszył się. We wtorki rano oraz w soboty pójdzie na siłownię poćwiczyć crossfit. Basen też zaplanował na weekend, w tygodniu już nie znalazł na to czasu.
  • Zrób pierwszy krok. Marcin jeszcze tego samego dnia doładował sobie kartę na siłownię.
  • Przemyśl, co może stanąć Ci na przeszkodzie i co z tym zrobisz? Marcin pomyślał tu o regularnych posiłkach i o tym, co mu brakuje, żeby je robić. Wyszło, że często nie ma produktów do ich przygotowania. W konsekwencji kupuje coś w sklepie po drodze i je w aucie. Postanowił zatem stworzyć stałą listę zdrowych produktów, które potrzebuje mieć zawsze w domu, i przygotowywać je dzień wcześniej.

Marcin ostatecznie nie przyjął dodatkowej pracy jako lektor języka angielskiego w dużym koncernie. Uświadomił sobie, co jest dla niego ważne. I nie było to więcej godzin pracy. Postanowił także część aktualnych lekcji prowadzić na skypie, by ograniczyć czas na dojazdy. Sport i zdrowe, regularne posiłki, a także uporządkowanie chaosu, który wcześniej odczuwał w swoim planie dnia, dały mu dużo nowej energii. Czuł się zmotywowany do działania i miał poczucie sprawczości. Rano po śniadaniu zaplanował 15 minut na codzienną naukę włoskiego. A chyba najbardziej cieszył się z częstszych spotkań ze Stasiem.

A czy Ty w swoim harmonogramie tygodnia masz zaplanowane to, co dla Ciebie naprawdę ważne?

Facebook